Plan de riesgos laborales gratuito para autónomos desde web oficial Española

Comments (29)

Kiedy stara antena satelitarna przestaje działać

Deszcz zacina o szybę, na ekranie pojawia się napis o braku sygnału, a mecz albo serial urywa się w najgorszym momencie. Znajomy widok w wielu domach, gdzie od lat wisi ta sama czasza, kupiona jeszcze przy podpisywaniu pierwszej umowy z operatorem. Telewizja satelitarna zmieniła się od tego czasu bardzo, transmisje w wysokiej rozdzielczości wymagają dziś dużo mocniejszego i czystszego sygnału niż kanały nadawane kilkanaście lat temu. Mała czasza o średnicy 60 albo 70 centymetrów, która kiedyś radziła sobie bez problemu, dziś po prostu nie zbiera wystarczającej ilości energii z satelity, a przy lekkim zachmurzeniu czy opadach zapas mocy kończy się zbyt szybko.

Do tego dochodzi zwykłe starzenie się materiału. Blacha koroduje, farba pęka, a mocowanie do muru traci pewność po latach mrozów i wiatru. Ruszające się nawet o kilka milimetrów lustro anteny zmienia kąt padania sygnału na tyle, że dekoder gubi transmisję albo pokazuje obraz w gorszej jakości. Naprawianie takiej instalacji bywa stratą czasu, bo skorodowany maszt czy wygięty wspornik i tak wrócą do tego samego stanu po kolejnym sezonie. W takich przypadkach dużo rozsądniej wychodzi wymiana całego zestawu na nowy, dobrany pod obecne wymagania nadawców.

Ile centymetrów wystarczy

Zasada w satelitarnym odbiorze jest prosta – im większa powierzchnia czaszy, tym więcej energii trafia do konwertera, a to przekłada się na wyższy zysk, podawany w decybelach izotropowych, w skrócie dBi. Dla programów nadawanych z pozycji orbitalnej wykorzystywanej przez Polsat Box i Canal+ rozsądnym minimum jest dziś czasza o średnicy 80 centymetrów. Wielu instalatorów i użytkowników forów poświęconych telewizji satelitarnej zgodnie poleca jednak model 90 lub 100 centymetrów, zwłaszcza w budynkach, gdzie sygnał musi przebić się przez gałęzie drzew, sąsiednie ściany albo po prostu przez gorszą pogodę panującą w danym regionie.

Na rynku można znaleźć czasze wykonane ze stali ocynkowanej ogniowo oraz modele aluminiowe. Stal jest cięższa i bardziej odporna na uderzenia, ale przy uszkodzeniu powłoki zaczyna rdzewieć. Aluminium nie koroduje w ten sposób, jest lżejsze, choć droższe i trochę łatwiej się wygina przy nieostrożnym montażu. Przykładem sprawdzonej stalowej czaszy o średnicy około 90 centymetrów jest Corab ASC-900M, oferująca zysk w okolicach 39 dBi, a wśród modeli aluminiowych chwalony bywa Famaval 100LH ze zyskiem bliskim 40 dBi. Oba typy współpracują ze standardowymi konwerterami stosowanymi w polskich instalacjach.

  • Czasza 80 cm – wystarcza w dobrych warunkach odbioru, blisko dużego miasta, bez przeszkód na trasie do satelity
  • Czasza 90 cm – rozwiązanie polecane najczęściej, dobry kompromis między rozmiarem a odpornością na złą pogodę
  • Czasza 100 cm i większa – dla miejsc z częstymi zakłóceniami, dużą odległością od nadajnika naziemnego albo trudniejszym ustawieniem względem satelity

Konwerter, czyli od czego zależy liczba odbieranych kanałów

Konwerter to małe urządzenie zamontowane na wysięgniku, tuż przed lustrem czaszy, które przekształca odebrany sygnał na częstotliwość zrozumiałą dla dekodera. Wybór modelu zależy od liczby odbiorników w domu i od tego, czy planowane jest podłączenie kilku telewizorów przez jeden kabel, czy każdy sprzęt ma mieć własne, niezależne wyjście. Konwerter single obsłuży jeden dekoder, twin pozwala podłączyć dwa niezależne urządzenia, a quad czy quattro stosuje się przy większej liczbie odbiorników albo przy podłączeniu przez rozdzielnik zwany multiswitchem.

Przy wyborze warto zwrócić uwagę na poziom szumów własnych, podawany zwykle w wartościach od 0,1 do 0,3 decybela – niższa liczba oznacza czystszy sygnał, zwłaszcza przy słabszej pogodzie. Dobrej jakości konwerter ma solidną obudowę, uszczelnione złącza i pokrywkę chroniącą przed wodą, bo to właśnie wilgoć wnikająca do wnętrza jest najczęstszą przyczyną nagłych zaników obrazu po latach eksploatacji. Zdarza się, że w jednym domu mieszka kilka gospodarstw, każde z własnym dekoderem, a mieszkańcy nie chcą stawiać na elewacji kilku czasz naraz. Wtedy rozwiązaniem bywa konwerter typu quattro połączony z rozdzielnikiem sygnału, zwanym multiswitchem, który rozprowadza odbiór do kilku mieszkań przez jedną instalację. Takie rozwiązanie stosuje się często w blokach i domach wielorodzinnych, choć wymaga trochę większej uwagi przy podłączaniu poszczególnych żył kabla do właściwych wyjść rozdzielnika.

Kabel, który łączy antenę z dekoderem

Do połączenia czaszy z dekoderem stosuje się kabel koncentryczny o impedancji 75 ohm. Na zewnątrz budynku, gdzie przewód wystawiony jest na deszcz i mróz, lepiej sprawdza się wersja żelowana, wypełniona specjalną masą chroniącą przed wnikaniem wilgoci przez uszkodzenia w izolacji. Wewnątrz domu, gdzie warunki są stabilne, wystarczy zwykły kabel z potrójnym ekranem, popularny wśród instalatorów cyfra.tv pod nazwami handlowymi typu TRISET czy podobnymi liniami produktów.

Długość przewodu ma znaczenie – przy odcinkach przekraczających 20-30 metrów tłumienie sygnału zaczyna być wyraźnie odczuwalne, zwłaszcza jeśli kabel jest starszy albo gorszej jakości. W takich przypadkach pomaga zastosowanie wzmacniacza sygnału albo po prostu wymiana przewodu na model z grubszą żyłą centralną i lepszym ekranowaniem. Złącza na końcach kabla trzeba zaciskać starannie, bez pozostawiania nawet niewielkich odsłoniętych fragmentów miedzi, bo to prosta droga do wnikania wody i późniejszej korozji wewnątrz wtyczki.

Maszt i mocowanie – na czym oprzeć większą czaszę

Większa antena stawia większy opór wiatrowi, więc jej mocowanie musi być odpowiednio przemyślane. Maszt powinien mieć średnicę w przedziale od 32 do 42 milimetrów, w zależności od wielkości uchwytu na czaszy, a sam wspornik trzeba przykręcić do muru w co najmniej czterech punktach, najlepiej kołkami rozporowymi dobranymi do rodzaju ściany. Drewniana elewacja, cegła i beton wymagają różnych kołków, dlatego przed zakupem warto sprawdzić, z czego wykonana jest powierzchnia montażowa.

Samo lustro czaszy montuje się zwykle w dwóch albo trzech etapach – najpierw skręca się segmenty, jeśli antena jest składana, potem mocuje się wysięgnik z konwerterem, a na końcu całość osadza się na maszcie i dokręca śruby regulacyjne, które pozwalają później na precyzyjne ustawienie kąta. Warto zostawić lekki luz w śrubach do momentu znalezienia sygnału, bo dokręcanie ich za wcześnie utrudnia dalszą regulację. Warto też sprawdzić stan otworu w murze, przez który kabel wchodzi do wnętrza domu – jeśli jest pęknięty albo nieszczelny, dobrze uzupełnić go silikonem, żeby woda nie ściekała po ścianie do środka pomieszczenia.

Ustawienie anteny krok po kroku

Antenę ustawia się w stronę południa, z bardzo niewielkim odchyleniem w kierunku zachodnim – to podstawowa zasada dla odbioru z pozycji orbitalnej wykorzystywanej przez Polsat Box i Canal+. Zanim zacznie się szukanie samego sygnału, dobrze jest zgrubnie wypoziomować czaszę, korzystając z poziomicy przyłożonej do krawędzi lustra, oraz ustawić orientacyjny kąt nachylenia zgodny z wysokością satelity nad horyzontem w danej miejscowości.

Poszukiwanie sygnału najłatwiej przeprowadzić z miernikiem poziomu sygnału, podłączonym między konwerterem a kablem prowadzącym do dekodera. Antenę przesuwa się bardzo powoli w lewo i w prawo, a po znalezieniu pierwszego wychylenia wskazówki albo wzrostu wartości na wyświetlaczu, koryguje się delikatnie kąt nachylenia, aż wskazanie osiągnie maksimum. Osoby bez miernika mogą skorzystać z menu serwisowego dekodera, które w wielu modelach Polsat Box i Canal+ pokazuje poziom oraz jakość sygnału w postaci prostych słupków.

  • Wypoziomuj czaszę przed rozpoczęciem szukania sygnału
  • Ustaw orientacyjny kąt nachylenia i kierunek zgodnie z wartościami dla swojej miejscowości
  • Przesuwaj antenę bardzo małymi ruchami, czekając kilka sekund na reakcję miernika lub dekodera
  • Dokręcaj śruby dopiero po znalezieniu maksymalnego poziomu sygnału
  • Sprawdź jakość odbioru w trudniejszych warunkach, na przykład podczas lekkiego deszczu

Naprawa czy wymiana – jak podjąć decyzję

Nie każda usterka wymaga kupowania nowego zestawu. Jeśli problem dotyczy tylko poluzowanego mocowania albo skorodowanego złącza, często wystarczy dokręcenie śrub, wymiana wtyczki na kablu albo osuszenie konwertera i sprawdzenie uszczelek. Inaczej wygląda sytuacja, gdy lustro czaszy jest wygięte po silnym wietrze, pokryte grubą warstwą rdzy albo po prostu zbyt małe dla dzisiejszych wymagań transmisji w wysokiej rozdzielczości. W takich przypadkach naprawa bywa tylko chwilowym łataniem problemu, a po kilku miesiącach usterka wraca w tej samej albo gorszej formie.

Osoby, które nie czują się na siłach wchodzić na dach albo balkon z narzędziami, powinny rozważyć zlecenie montażu fachowcowi zajmującemu się instalacjami satelitarnymi na co dzień. Doświadczony instalator cyfra.tv dysponuje miernikiem poziomu sygnału, wie, jak dobrać wielkość czaszy do konkretnej lokalizacji i potrafi ocenić, czy w danym miejscu na elewacji da się bezpiecznie zamontować większą antenę.

Dekodery Canal+ i Polsat Box a nowa instalacja

Wymiana czaszy na większą i lepiej wykonaną ma sens tylko wtedy, gdy współpracujący z nią dekoder również wspiera odbiór w wysokiej rozdzielczości. W ofercie Canal+ do jakości 4K przeznaczone są modele Ultrabox+ 4K, Dualbox+ 4K oraz Canal+ BOX+, dostępne w ramach abonamentu na wynajem, a jedynym urządzeniem tej marki oferowanym na własność w ofercie na kartę jest model HD o nazwie WiFiBox+. Po stronie Polsat Box podobną rolę odgrywają Polsat Box 4K, Polsat Box 4K Lite oraz Soundbox 4K, natomiast model Evobox Stream bywa dostępny w sklepach z elektroniką jako urządzenie na własność, w ofercie łączonej z internetem.

Do odbioru kanałów kodowanych przez satelitarne moduły dostępowe stosuje się dodatkowo karty w module CAM CI+ po stronie Polsat Box oraz CAM ECP po stronie Canal+. Poza kanałami polskich operatorów, na tej samej czaszy odebrać można też stacje nadawane z innej pozycji orbitalnej, popularnej wśród odbiorców programów religijnych oraz niemieckich i francuskich kanałów niekodowanych – w takim przypadku niezbędny bywa drugi konwerter albo model typu monoblock, łączący odbiór z dwóch satelitów w jednym urządzeniu. Zanim zdecydujesz się na taki wariant, sprawdź, czy dekoder w ogóle obsługuje odbiór z dwóch satelitów jednocześnie.

Zestaw złożony z odpowiednio dużej czaszy, sprawnego konwertera, dobrego kabla i solidnego mocowania daje znacznie większy zapas mocy sygnału niż stara instalacja z początków cyfrowej telewizji. Dzięki temu nawet przy gorszej pogodzie obraz nie gubi się w najmniej odpowiednim momencie, a nowy telewizor 4K wreszcie pokazuje to, na co był kupowany.